Pewnie pomyślicie: "Jak to, brak zaufania do neta, a ma bloga?". To nie tak. Chodzi o to, ze odkąd moi rodzice przeczytali książkę "Internet. Czas się bać", mama ciągle mi mówiła o zagrożeniach Internetu. I że Wikipedia to nie prawda, tylko prawdowatość. W sumie może tak być.
Ale blog to zupełnie inna sprawa... Nie wiem czemu, ale tak po prostu jest.
Tak więc zapraszam do korzystania z - jak mam nadzieję - przydatnych informacji.
~~
Twórczyni bloga,
Noctua.
Jak to, brak zaufania do neta, a ma bloga?
OdpowiedzUsuńNie szpanuj luzerski lamusie.
UsuńOstry początek bloga. Nie ładnie panie anonimku.
Usuń